„Chleb pracą nabyty, bywa smaczny i syty”.

27 września 2016 r. klasa III wybrała się na wycieczkę do gospodarstwa państwa Krakowskich w Adelinie, w którym własnoręcznie pieką chleb. Wizytę u  Państwa Krakowskich umożliwił  nam Szymon Kowalski  uczeń naszej klasy, który jest ich wnukiem.

 

„Chleb pracą nabyty, bywa smaczny i syty”.

27 września 2016 r. klasa III wybrała się na wycieczkę do gospodarstwa państwa Krakowskich w Adelinie, w którym własnoręcznie pieką chleb. Wizytę u  Państwa Krakowskich umożliwił  nam Szymon Kowalski  uczeń naszej klasy, który jest ich wnukiem.

Już na samym początku czekała na nas miła niespodzianka. Zostaliśmy poczęstowani ciepłym kompotem z rabarbaru i pysznym, jeszcze ciepłym, plackiem drożdżowym.  Następnie przyszedł moment na poznanie poszczególnych etapów powstawania chleba. Pierwszy etap to wyrobienie ciasta z mąki pszennej i żytniej. Zarobione ciasto odstawia się do wyrośnięcia na dwie/trzy godziny. Kolejny etap to rozpalenie ognia w piecu chlebowym, tę czynność bardzo dokładnie, wykonał  gospodarz, pan Marek.  W tym czasie spotkała nas kolejna niespodzianka, czyli pieczenie kiełbasek przy ognisku, które konsumowaliśmy z upieczonym wcześniej przez panią Henię przepysznym chlebkiem. W między czasie gospodyni wyrobione ciasto wkładała do miseczek. Gdy  żar z pieca został wygarnięty, nadszedł wreszcie moment wkładania bochenków chleba do pieca.  Pani Henia wykładała bochenki z miseczek na dużą drewnianą łopatę, wierzch chleba smarowała wodą i posypywała, sezamem. Kiedy chleb się piekł dzieci bawiły się w różne zabawy.  Po chwili całe podwórko wypełniło się zapachem chleba. To znak, że bochenki były już gotowe. Upieczone chleby zostały wyjęte z pieca. Ponownie spotkała nas bardzo miła niespodzianka. Każdy otrzymał mały bochenek chleba do domu. Niestety ta przemiła wizyta dobiegała już końca.

Ogromne podziękowanie dla  Państwa Krakowskich za możliwość wizyty, gościnność, życzliwe przyjęcie, świetną atmosferę, oraz za przekazanie informacji o tajnikach piekarskiego rzemiosła.

Podziękowanie składam również rodzicom uczniów, dzięki którym bezpiecznie dotarliśmy do Adelina.

Wiesława Cłapka